Obserwatorzy

wtorek, 15 maja 2012

Motylem jestem...

....tak śpiewała moja ulubiona piosenkarka- Irena Jarocka.
 Tak jak motyle- żyła za krótko...
Moje wspomnienia o Irenie napisałam tu:


Mam w swoich zbiorach kilka zdjęć motyli.



Są piękne-  kolorowe, zwiewne...


poniedziałek, 14 maja 2012

Heritage Park- cz.2



W Heritage Park można spędzić cały dzień.


 Ja byłam zauroczona dosłownie wszystkim- każdy szczegół w tym miasteczku pamięta dawne czasy. 
 Wszyscy ludzie tam pracujący ubrani są wg.ówczesnej mody.






A SZOK przeżyłam, gdy zobaczyłam wycieczki szkolne....i oczywiście każde dziecko było ubrane w białe, lniane sukienki, na głowach czapeczki, fartuszki.... Boski widok....




 Czułam się, jak grała w filmie; czasami rzeczywistość mieszała się z moją fantazją.

 



Dla ciekawskich duszyczek podaję link na Heritage Park.

Można polatać po stronach i poczytać inne ciekawostki.





środa, 9 maja 2012

Przez lasy, pola i łąki...


Dzisiaj zabiorę Was na przejażdżkę po najbliższej okolicy. 


Na takie eskapady rower jest najlepszym środkiem lokomocji.
Po pierwsze na leśnych i polnych dróżkach samochód bardzo często by się nie zmieścił,
 nie przejechałby dołów , kałuż i innych przeszkód.


  Często jadąc dróżkami po prostu rzucam rower w krzaki i lecę za jakimś wybranym obiektem.
Jeżdżę sama, bo nikt by ze mną takiej wycieczki nie wytrzymał. Znajomi jeżdżą dla kondycji i moje tempo, przystanki nie pasują im "treningowo".



A ja... robię przystanki kiedy tylko coś mi w oko wpadnie,
leżę na trawce, biegam za bocianami, lub wpadam w takie bagna, że wyłażenie z nich zajmuje niepotrzebnie czas.



Wracam ....niekiedy (czytaj zawsze) oblepiona chwastami, umorusana, ubłocona...
ale szczęśliwa.



wtorek, 8 maja 2012

Heritage Park Calgary

W Kanadzie byłam dwa razy na zaproszenie moich przyjaciół.
Pierwszy raz w roku 2000.
Po 12 latach moja stopa znowu stanęła na Dzikim Zachodzie.




W 2010 roku spędziłam w Kanadzie 7 tygodni.
Przywiozłam z tej podróży tysiące zdjęć, niezapomniane widoki i wspomnienia.
No cóż...chciałabym tam jeszcze wrócić...
 Zabiorę Was dzisiaj do Heritage Park.

Ten film umieściłam już na blogu mu house - my world.
Kto go nie widział zapraszam do obejrzenia.
Wprowadzi Was w odpowiedni nastrój.









W naszym polskim języku nazwalibyśmy to miejsce skansenem.
Krótko mówiąc miasteczko znane nam z westernów- Dziki Zachód.
Spędziłam tu cały dzień.
Dzisiaj pokaże Wam wnętrza domów.










 Najfajniejsze jest to, że ludzie, którzy tam pracują ubrani są wg. mody ówcześnie obowiązującej.


Patrząc na to co się wokół mnie działo- zatraciłam się w czasie.

 A czy Wam się podobało?

Następnym razem dalszy ciąg wycieczki po miasteczku.

 Pozdrawiam Blade Twarze :)

niedziela, 6 maja 2012

Foto - amator -pasjonat...

Zawsze lubiłam robić zdjęcia.


Jak byłam młodziutka- to ja byłam Gwiazdą na zdjęciach.
Później robiłam fotki moim dzieciom-każda sytuacja była według mnie warta utrwalenie.

Dzisiaj wiem, że nie zwracałam uwagi na żadne zasady fotograficzne.

Jak osoby mieściły się w kadrze to robiłam pstryk...


Kilka lat temu dostałam od Ketoka pierwszą lustrzankę.

Zaczęłam zgłębiać tajniki  dobrej fotografii i obsługę aparatu.
 Ciężko było, bo wszystkie pojęcia były dla mnie obce.



Buszowałam więc w internecie na forach fotograficznych, kupowałam literaturę.

Dzisiaj jest mi już łatwiej,
ale nadal jestem amatorem.


Robię tak zdjęcia, jak mi w duszy gra.

Mam swoją stronę na portalu fotograficznym, gdzie pasjonaci fotografii oceniają zdjęcia.
I co?......


Napiszę o tym następnym razem!

 I nadal wszędzie gdzie jestem mam w torebce (czytaj w dużej tooooorbie) 
aparat fotograficzny. 

Ps. Szmineczkę także mam! A co!


Dziękuję, że tu zaglądnęliście.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i majowo!